Marka potrzebuje nowych zdjęć. Do sklepu, kampanii reklamowej, na stronę, do social mediów albo po prostu dlatego, że obecne materiały przestały pasować do tego, jak dziś chce się komunikować.

Można zorganizować klasyczną sesję: fotograf, studio, scenografia, modelka, lokalizacja, światło. Można też część albo całość produkcji stworzyć z wykorzystaniem AI.

I wcale nie chodzi o to, która z tych metod jest bardziej nowoczesna. Znacznie ważniejsze pytanie brzmi: czego potrzebujesz od tych materiałów i co ma się wydarzyć wokół Twojego produktu?

Są sytuacje, w których sama wybrałabym tradycyjną fotografię. Są też takie, w których sesja produktowa AI daje marce dużo większą swobodę, szczególnie jeśli zdjęcia mają zrobić coś więcej niż tylko pokazać produkt.

Sesja tradycyjna i sesja AI. Co właściwie się zmienia?

W klasycznej sesji produkt naprawdę znajduje się przed aparatem. Przygotowuje się plan, światło, tło i scenografię. Jeśli potrzebna jest modelka, trzeba ją znaleźć. Jeśli kampania ma powstać w konkretnej lokalizacji, trzeba tam pojechać albo przygotować odpowiedni plan zdjęciowy.

W sesji AI punktem wyjścia również jest realny produkt. Potrzebne są dobre materiały referencyjne, zdjęcia produktu, jego detali, informacje o kolorze, materiale i elementach charakterystycznych. Natomiast część świata wokół niego może powstać cyfrowo.

Produkt zostaje ten sam, ale całe otoczenie może się zmienić. Raz pojawia się w minimalistycznym studiu, innym razem na włoskim tarasie, przy basenie albo w bardziej rozbudowanej scenografii. Do tego dochodzi modelka lub model, inne światło, pora dnia, sposób kadrowania czy kolejne warianty tej samej kampanii.

Nie oznacza to jednak, że sesja zdjęciowa AI polega na wrzuceniu zdjęcia produktu do generatora i wybraniu najładniejszego efektu.

Przy profesjonalnej realizacji nadal potrzebna jest koncepcja, art direction, projektowanie scen, selekcja kadrów, kontrola wyglądu produktu, pilnowanie spójności całej serii i poprawki. W praktyce sporo pracy zaczyna się właśnie na etapie selekcji. Nie wybieram zdjęcia tylko dlatego, że dobrze wygląda. Jeśli produkt zaczyna odbiegać od materiałów referencyjnych, taki kadr po prostu odpada.

AI jest tutaj narzędziem produkcyjnym.Nie gotowym produktem.

Kiedy klasyczna sesja nadal ma więcej sensu?

Nie każdy produkt potrzebuje rozbudowanej kampanii.

Jeśli potrzebujesz kilku prostych packshotów na białym tle, zdjęć technicznych, dokumentacyjnych albo fotografii pokazujących produkt z kilku stron, tradycyjna sesja może być po prostu najrozsądniejszym rozwiązaniem. Sama nie przekonywałabym Cię wtedy na siłę do AI.

Jeżeli najważniejszym zadaniem zdjęcia jest możliwie proste pokazanie fizycznego przedmiotu, bez modelki, rozbudowanej scenografii czy dodatkowego kontekstu, nie ma potrzeby komplikować produkcji.

Ale jeśli potrzebujesz czegoś więcej niż kilku zdjęć katalogowych, wtedy warto spojrzeć na temat szerzej.

Kiedy sesja AI daje marce znacznie więcej możliwości?

Załóżmy, że masz jeden produkt, ale potrzebujesz materiałów w kilku miejscach. Zdjęcia na hero strony, pionowych kreacji do reklam, lifestyle’u z modelką, materiałów do social mediów, później jeszcze odsłony sezonowej i kilku spokojniejszych kadrów produktowych.

Przy klasycznej produkcji każda większa zmiana oznacza kolejne elementy do zorganizowania. Nową lokalizację, scenografię, modelkę, stylizację, transport albo dodatkowy dzień zdjęciowy.

Przy sesji AI ten sam produkt może pojawić się w kilku zupełnie różnych światach wizualnych. Ta sama torebka może zostać pokazana w eleganckim studiu, na ulicach Mediolanu i w letnim resorcie. Kosmetyk może mieć spokojne zdjęcia produktowe dla e-commerce, a obok nich bardziej kampanijne materiały lifestyle.

Jedna realizacja może od razu dostarczyć materiały do kilku kanałów, zamiast kończyć się na zestawie zdjęć pasujących wyłącznie do jednego miejsca. Łatwiej też przygotować różne proporcje i warianty pod reklamę, stronę czy komunikację sezonową.

W trakcie pracy można również rozwijać różne kierunki kreatywne. Czasem pierwszy pomysł nie okazuje się najlepszy. Marka wygląda lepiej w bardziej editorialowym wydaniu albo odwrotnie, produkt najmocniej broni się w bardzo prostych kadrach. W sesji AI taki kierunek da się rozwijać bez organizowania od początku całego fizycznego planu.

Dla marki oznacza to większą swobodę i więcej materiałów do późniejszego wykorzystania. Nie trzeba organizować kolejnej produkcji tylko dlatego, że kampania potrzebuje nowej odsłony albo innego formatu.

A co z odwzorowaniem produktu?

To jedno z pytań, które pojawia się najczęściej. I całkiem słusznie.

W mojej pracy AI ma zmieniać świat wokół produktu, a nie sam produkt.

Dlatego podczas realizacji kontroluję, czy zgadzają się jego proporcje, kolorystyka, wzór, materiał i charakterystyczne elementy. Przy dobrych materiałach referencyjnych, dokładnym porównywaniu efektu z produktem i świadomej selekcji kadrów możliwe jest uzyskanie bardzo wysokiej zgodności wizualnej. W wielu przypadkach efekt może być praktycznie 1:1.

Przy takich realizacjach bardziej interesuje mnie zgodność z konkretnym produktem niż to, czy AI stworzyło najbardziej efektowny obraz. Kadr może wyglądać świetnie, ale jeśli przestaje dobrze pokazywać produkt, nie trafia do finalnej selekcji.

Poziom zgodności zależy oczywiście od konkretnego produktu i materiałów, dlatego przed rozpoczęciem realizacji w Oravia Studio najpierw chcę go zobaczyć i ocenić, jak najlepiej podejść do całego projektu.

Tradycyjna sesja zdjęciowa a sesja produktowa AI

ObszarTradycyjna sesja zdjęciowaSesja produktowa AI
Sposób produkcjiProdukt fotografowany jest na fizycznym planieProdukt stanowi bazę, a część świata wokół niego powstaje cyfrowo
LokalizacjeWymagają wyjazdu, wynajmu lub przygotowania odpowiedniego planuJeden projekt może obejmować kilka różnych lokalizacji
Modelki i modeleCasting, dostępność i organizacja planuPostać może zostać dopasowana do kierunku wizualnego marki
ScenografiaFizyczna produkcja, budowa lub wynajemScenografia może powstać cyfrowo
Zmiana koncepcjiCzęsto wymaga przebudowy planu albo kolejnej sesjiŁatwiej rozwijać kolejne warianty tej samej koncepcji
Liczba wariantówZależna od czasu na planie i zakresu produkcjiWiększa swoboda przy tworzeniu kilku wersji materiałów
KampanieBardzo dobre rozwiązanie przy odpowiednio zaplanowanej produkcjiDobrze sprawdza się przy wielu scenach, formatach i kierunkach
LifestyleWymaga organizacji lokalizacji, modelki, stylizacji i planuPozwala zbudować różne sceny lifestyle wokół produktu
Proste zdjęcia katalogoweCzęsto najprostszy i najbardziej naturalny wybórMożliwe, ale nie zawsze jest sens wybierać AI do takiego zadania
Elastyczność produkcjiZależna od tego, co uda się zrealizować podczas planuDuża swoboda przy rozwijaniu kolejnych materiałów i wariantów

Na telefonie tabelę możesz przesunąć w bok.

A może nie trzeba wybierać?

W wielu przypadkach właśnie takie rozwiązanie ma najwięcej sensu.

Marka może korzystać z klasycznych zdjęć produktowych dla e-commerce, packshotów i fotografii detali, a sesję AI wykorzystywać tam, gdzie potrzebuje czegoś bardziej kampanijnego. Do reklam, sezonowych odsłon strony, lifestyle’u, pokazania produktu na modelce, hero na stronie głównej czy materiałów, które mają mieć konkretny klimat.

AI nie zastępuje tradycyjnej fotografii. Po prostu rozszerza to, co marka może zrobić z produktem i już istniejącymi materiałami.

Jeśli masz dobre packshoty, nie zawsze trzeba od razu wymieniać cały zestaw zdjęć w sklepie. Czasem lepiej zostawić je tam, gdzie spełniają swoją funkcję, a osobno zbudować bardziej rozbudowaną komunikację kampanijną.

Jeden produkt, kilka zupełnie różnych światów

Przykład z Oravia Studio

Przy realizacji dla marki ZORZA pracowałam z jednym produktem: jedwabną apaszką.

Zamiast zamykać projekt w jednej serii zdjęć, wokół tej samej apaszki powstało kilka różnych kierunków. Było studio, lifestyle, bardziej słoneczny i elegancki Italian Afternoon, Świtezianka nad wodą oraz still life.

Ten projekt dobrze pokazuje, po co właściwie wykorzystuję AI. Nie chodziło o to, żeby po prostu „zrobić zdjęcie bez fotografa”. Ważniejsze było to, że jeden konkretny produkt mógł zostać pokazany na kilka różnych sposobów, bez zamykania całej realizacji w jednym planie i jednej estetyce.

Dzięki temu marka dostaje materiały, które nie są tylko kolejnymi podobnymi kadrami z jednej sesji. Poszczególne serie mogą pracować w innych miejscach i przy innej komunikacji. Spokojniejsze kadry mogą uzupełniać materiały produktowe, a bardziej wizerunkowy kierunek pracować w kampanii lub sezonowej komunikacji marki.

ZORZA — Italian Afternoon
Italian Afternoon
ZORZA — naturalna seria studyjna
Studio
ZORZA — still life nad wodą
Still life

Zobacz realizację ZORZA / Świtezianka

Co wybrać dla swojej marki?

Najpierw zastanowiłabym się nie nad technologią, ale nad tym, czego naprawdę potrzebujesz od zdjęć.

Jeżeli mają przede wszystkim pokazać produkt z kilku stron i spełniać funkcję katalogową, klasyczna fotografia może w zupełności wystarczyć.

Jeśli jednak materiały mają również budować klimat marki, wtedy pojawiają się kolejne kwestie. Być może potrzebujesz modelki, konkretnego otoczenia, kilku zupełnie różnych scen albo materiałów, które później będą używane jednocześnie w reklamach, social mediach i na stronie.

Znaczenie ma też to, czy chcesz stworzyć jeden kierunek wizualny, czy mieć kilka odsłon produktu. Jeśli masz już dobre packshoty lub inne zdjęcia bazowe, często nie trzeba zaczynać wszystkiego od początku.

Przy prostym celu wybrałabym prostsze rozwiązanie. Przy kampanii, lifestyle’u, modelce, różnych lokalizacjach i potrzebie stworzenia większej liczby materiałów sesja AI daje po prostu więcej elastyczności.

Czy sesja AI sprawdzi się przy Twoim produkcie?

Nie zaczynam pracy od generowania.

Najpierw chcę zobaczyć produkt, materiały referencyjne i samą markę. Ważne jest też to, gdzie później mają trafić zdjęcia, bo inaczej podchodzi się do materiałów do sklepu internetowego, inaczej do kampanii reklamowej, a jeszcze inaczej do serii, która ma przede wszystkim budować określony wizerunek.

Dopiero na tej podstawie dobieram kierunek wizualny i sposób realizacji.

Jeśli widzę, że przy danym produkcie klasyczna sesja będzie po prostu lepszym rozwiązaniem, wolę powiedzieć to przed rozpoczęciem projektu. Nie zależy mi na tym, żeby AI wykorzystywać za wszelką cenę.

Jeśli natomiast produkt dobrze nadaje się do takiej realizacji, dobieram kierunek, który rzeczywiście wykorzystuje możliwości AI i ma sens dla celu, w jakim powstają materiały. Wszystko zaczyna się jednak od produktu i tego, co marka chce dzięki tym zdjęciom osiągnąć.

Masz produkt i zastanawiasz się, co można z nim stworzyć?

Podeślij mi link do produktu albo jego zdjęcia i napisz krótko, do czego potrzebujesz materiałów.

Zobaczę produkt, ocenię potencjał realizacji i zaproponuję kierunek, który może mieć sens dla Twojej marki.

Pokaż mi swój produkt