Jedno z pierwszych pytań, które słyszę przy sesjach AI, brzmi po prostu: ile to kosztuje?

I jest to całkowicie sensowne pytanie. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedyną informacją o projekcie jest: „potrzebuję 10 zdjęć”.

Sama liczba finalnych kadrów mówi mi o realizacji bardzo niewiele.

Dziesięć zdjęć jednego produktu w prostej scenie studyjnej i dziesięć zdjęć z modelką, kilkoma scenami, różnymi sposobami pokazania produktu i materiałami przygotowanymi pod kampanię to nadal dziesięć gotowych plików. Zakres pracy może być jednak zupełnie inny.

Dlatego cena sesji produktowej AI nie wynika wyłącznie z liczby zdjęć. Znacznie ważniejsze jest to, co trzeba stworzyć, skontrolować i przygotować, zanim te finalne materiały powstaną.

Ile kosztuje sesja produktowa AI?

Oravia Studio · cena startowa
od 990 zł netto

Realizacje w Oravia Studio zaczynają się od 990 zł netto. Każdy projekt wyceniam jednak indywidualnie, ponieważ na końcową cenę wpływa nie tylko liczba gotowych zdjęć, ale też zakres i stopień złożoności całej realizacji.

Zapytaj o wycenę

Nie wyceniam więc sesji na podstawie prostego przelicznika: liczba zdjęć razy określona kwota.

Najpierw chcę zobaczyć produkt i wiedzieć, czego marka właściwie potrzebuje. Dopiero wtedy da się uczciwie określić zakres pracy.

Dlaczego 10 zdjęć nie zawsze oznacza taki sam zakres pracy?

Wyobraź sobie dwa projekty.

Projekt 01
10 zdjęć · prosty zakres

Jeden produkt, prosta scena studyjna i jeden spójny kierunek wizualny. Powstaje 10 finalnych zdjęć.

Projekt 02
10 zdjęć · rozbudowany zakres

Produkt na modelce, studio, plener, kilka sposobów prezentacji i dwa różne kierunki kampanii. Finalnie również 10 zdjęć.

Na papierze liczba plików jest taka sama.

W praktyce drugi projekt wymaga stworzenia większej liczby scen, utrzymania spójności modelki, dopasowania produktu do różnych ujęć, większej liczby prób, selekcji i kontroli. Część powstałych materiałów nie trafia do klienta, bo służy wyłącznie dojściu do finalnego efektu.

To właśnie dlatego dwie sesje zakończone dokładnie taką samą liczbą zdjęć mogą mieć zupełnie inną cenę.

Sama liczba zdjęć jest ważna, ale nie opisuje całej produkcji.

Co najbardziej wpływa na cenę sesji AI?

01

Liczba produktów

Jeden produkt to zupełnie inny zakres niż kilka produktów albo cała kolekcja.

Przy każdym kolejnym produkcie dochodzą nowe materiały referencyjne i kolejne elementy, których trzeba pilnować w całej serii. Jeśli produkty mają pojawiać się razem, dochodzi jeszcze kwestia ich wzajemnego ułożenia i spójnego pokazania w jednej scenie.

Nie chodzi więc wyłącznie o to, że „jest ich więcej”. Po prostu przy każdym z nich pojawia się kolejny zakres pracy.

02

Liczba scen i kierunków wizualnych

To często ma większe znaczenie dla wyceny niż sama liczba finalnych zdjęć.

Dziesięć kadrów utrzymanych w jednym prostym studiu to inny projekt niż dziesięć zdjęć rozłożonych między studio, lifestyle, editorial i sezonową odsłonę kampanii.

Każdy nowy kierunek trzeba zaprojektować tak, żeby pasował do marki i produktu, a nie wyglądał jak przypadkowa zmiana tła.

Jeśli projekt obejmuje kilka odrębnych scen, w praktyce tworzę kilka małych światów wokół jednego produktu. To wymaga więcej pracy niż przygotowanie kolejnych wariantów tej samej kompozycji.

03

Modelka lub model

Przy modzie, biżuterii, dodatkach czy kosmetykach modelka często jest ważną częścią całej realizacji.

Dochodzi wtedy dobór odpowiedniego typu urody, wieku, stylu, sposobu prezentowania produktu i póz. Jeśli ta sama postać ma występować w wielu kadrach, trzeba również pilnować jej spójności.

Nie chodzi tylko o to, żeby na zdjęciu „była kobieta” albo „był mężczyzna”. Modelka nie może być przypadkowa. Jej wygląd i sposób pokazania produktu muszą po prostu pasować do marki.

04

Sam produkt

Niektóre produkty są bardzo proste w pracy. Inne wymagają więcej kontroli w kolejnych kadrach, szczególnie kiedy mają charakterystyczny wzór, konstrukcję albo elementy, które muszą pozostać spójne w całej serii.

W Oravia Studio produkt nie jest dla mnie luźną inspiracją.

Porównuję powstające materiały z referencjami i patrzę, czy nadal pokazują ten konkretny produkt. Jeśli kadr jest atrakcyjny, ale coś zaczyna odbiegać od materiałów bazowych, nie wybieram go tylko dlatego, że dobrze wygląda.

Ta kontrola również jest częścią realizacji.

05

Video

Jeśli projekt obejmuje także video, jest to dodatkowy zakres pracy.

Zdjęcie nie staje się filmem tylko dlatego, że zostało wcześniej przygotowane w AI. Trzeba zaplanować ruch, sposób pracy kamery, zachowanie produktu i to, co właściwie ma się wydarzyć w tych kilku sekundach.

Do tego dochodzi selekcja materiału i poprawki.

06

Format i miejsce wykorzystania

Znaczenie ma też to, gdzie finalne materiały będą później używane.

Pion 9:16 pod reklamę lub Stories, format 4:5, kwadrat, szeroki banner czy hero strony mają inne proporcje i często wymagają innej kompozycji.

Czasem jeden kadr da się bez problemu dostosować do kilku zastosowań. Innym razem proste przycięcie sprawiłoby, że produkt znajdzie się w złym miejscu albo cała scena straci sens. Wtedy potrzebne jest inne ułożenie elementów w kadrze, a nie tylko zapisanie tego samego zdjęcia w kolejnym rozmiarze.

Dlatego przy wycenie pytam również o to, do czego marka potrzebuje zdjęć.

Za co właściwie płacisz?

To chyba najważniejsza rzecz przy porównywaniu cen.

W sesji produktowej AI nie płacisz za samo „wygenerowanie obrazka”.

Projekt zaczyna się wcześniej.

Najpierw analizuję produkt i materiały referencyjne. Potem powstaje koncepcja i kierunek wizualny. Dobieram sceny, sposób pokazania produktu, modelkę lub modela, jeśli są potrzebni, oraz charakter całej serii.

Później zaczyna się właściwa produkcja. Powstają warianty, zmieniają się kadry, kompozycje i detale. Część materiałów działa, część nie.

I właśnie tutaj bardzo ważna jest selekcja.

Nie każdy powstały obraz trafia do klienta. Jeśli zdjęcie dobrze wygląda, ale produkt przestaje być zgodny z referencją, postać nie pasuje do wcześniejszych kadrów albo cała seria zaczyna się wizualnie rozjeżdżać, taki materiał odpada.

Klient widzi później finalne zdjęcia. Nie widzi wszystkich decyzji i odrzuconych kierunków, które doprowadziły do ich powstania.

W cenie jest znacznie więcej niż samo generowanie.
Koncepcja · art direction · kontrola produktu · spójność serii · selekcja · poprawki · przygotowanie materiałów

Czy sesja AI jest tańsza od tradycyjnej sesji zdjęciowej?

Często może być, szczególnie wtedy, gdy projekt jest bardziej rozbudowany. Nie zawsze jednak warto porównywać te dwie metody wyłącznie przez cenę.

Przy klasycznej sesji kampanijnej mogą pojawić się koszty fotografa, studia, modelki, makijażu, stylistki, scenografii, lokalizacji, transportu czy samego czasu pracy na planie.

W produkcji AI część tej fizycznej logistyki po prostu nie występuje.

Ma to szczególne znaczenie, kiedy kampania zakłada kilka lokalizacji, modelkę, różne scenografie albo kilka odmiennych odsłon jednego produktu. Przy klasycznej produkcji każda z tych zmian może oznaczać kolejny element do zorganizowania.

Nie oznacza to jednak, że sesja AI zawsze będzie najtańszą opcją.

Jeśli potrzebujesz prostych packshotów na białym tle, klasyczna fotografia może być rozwiązaniem zarówno prostszym, jak i bardziej opłacalnym.

Czytaj też

Sesja produktowa AI czy tradycyjna sesja zdjęciowa?

Jeśli chcesz szerzej porównać obie metody, ich zastosowanie i możliwości, zobacz pierwszy artykuł z serii Oravia Studio.

AI czy tradycyjna? Zobacz porównanie

Kiedy sesja AI może się po prostu nie opłacać?

Jeżeli potrzebujesz tylko kilku prostych zdjęć katalogowych i niczego więcej, nie zawsze widzę sens w budowaniu wokół tego pełnej realizacji AI.

W takim przypadku sama powiedziałabym, że lepiej wybrać prostsze rozwiązanie.

AI ma sens wtedy, kiedy daje marce realną przewagę: pozwala stworzyć kilka różnych scen, przygotować materiały kampanijne, pracować z modelką, zmieniać kierunek wizualny albo przygotować materiały do różnych kanałów.

Jeśli tego nie potrzebujesz, nie ma powodu korzystać z AI tylko dlatego, że jest AI.

Co może obejmować większa realizacja?

Większy zakres projektu nie musi oznaczać po prostu większej liczby zdjęć.

Czasem dużo większą wartość daje stworzenie kilku różnych scen zamiast dwudziestu bardzo podobnych kadrów.

W szerszym projekcie może pojawić się modelka, kilka kierunków wizualnych, video, różne formaty albo większy zestaw materiałów przygotowanych do konkretnych zastosowań.

To pozwala wykorzystać jedną realizację w kilku miejscach. Na stronie, w reklamach, social mediach czy komunikacji sezonowej.

To, czy taki szerszy zakres w ogóle jest potrzebny, wynika jednak z celu projektu i potrzeb marki. Jeśli klient wie dokładnie, czego potrzebuje, właśnie ten zakres jest punktem wyjścia do realizacji i wyceny.

Jeden produkt i dużo więcej niż jedna scena

Przykład z Oravia Studio

Dobrze było to widać przy realizacji dla marki ZORZA, gdzie pracowałam z jedną jedwabną apaszką.

Sam fakt, że projekt dotyczył jednego produktu, nie oznaczał automatycznie prostego zakresu.

Apaszka pojawiała się na modelce i w różnych sposobach prezentacji. Powstały sceny studyjne i plenerowe oraz kilka odrębnych kierunków wizualnych. Przy każdym z nich trzeba było kontrolować wygląd samego produktu i pilnować, żeby całość nadal była spójna.

To był po prostu większy zakres pracy wokół jednego produktu niż przy pojedynczej, prostej serii zdjęć.

ZORZA — Italian Afternoon
Italian Afternoon
ZORZA — naturalna seria studyjna
Studio
ZORZA — still life nad wodą
Still life

Zobacz realizację ZORZA / Świtezianka

Jak wygląda wycena w Oravia Studio?

Nie potrzebuję od klienta kilkustronicowego briefu.

Na początku najważniejsze jest dla mnie zobaczenie produktu i poznanie tego, czego marka potrzebuje.

Jeśli wiesz już, ile zdjęć chcesz otrzymać, gdzie będą wykorzystywane, jakie formaty są potrzebne, czy w projekcie ma pojawić się modelka lub model albo jakie sceny Cię interesują, pracujemy w ramach tych założeń. To one są podstawą do określenia zakresu i przygotowania wyceny.

Nie każdy projekt potrzebuje modelki, kilku scen i kilku różnych kierunków. Nie dokładam ich tylko dlatego, że technicznie da się je zrobić.

Z drugiej strony nie musisz mieć wszystkiego rozpisanego. Czasem klient wie tylko: „mam ten produkt, chcę nowe materiały do reklam i strony, ale nie wiem jeszcze dokładnie, jak powinny wyglądać”.

To również wystarczy, żeby zacząć rozmowę.

Jeśli znasz cel, ale nie masz jeszcze konkretnej koncepcji albo po prostu chcesz dać mi większą swobodę, mogę zaproponować zakres, kierunek wizualny i sposób pokazania produktu na podstawie samej marki, produktu i tego, do czego materiały mają później służyć.

Na tej podstawie ustalamy ostateczny zakres projektu i przygotowuję indywidualną wycenę.

Chcesz wiedzieć, ile kosztowałaby sesja Twojego produktu?

Podeślij mi link do produktu albo jego zdjęcia i napisz krótko, jakich materiałów mniej więcej potrzebujesz oraz gdzie chcesz je wykorzystać.

Nie musisz mieć gotowego briefu ani rozpisanej koncepcji.

Na tej podstawie zobaczę produkt, określimy sensowny zakres realizacji i przygotuję indywidualną wycenę.

Pokaż mi swój produkt