Masz produkt, reklamę i sklep internetowy, a mimo to nie ma sprzedaży? Poznaj 4 najczęstsze powody, przez które kampanie Meta Ads nie dowożą wyników. Sprawdź, co możesz poprawić.
Masz produkt, który zbiera same „ochy i achy”. Masz sklep – może nie idealny, ale schludny i czytelny. I masz reklamy. Nawet budżet nie najgorszy. A sprzedaży dalej nie ma.
Znasz to? Bo ja słyszę regularnie.
I nie, to nie znaczy, że robisz wszystko źle.
To znaczy, że gdzieś coś się rozjechało. A w e-commerce nawet drobna rysa może sprawić, że wszystko zacznie przeciekać.
Dosłownie: czas, pieniądze, energia – uciekają.
Zobaczmy więc, co może być nie tak.
🚪 1. Reklama prowadzi do sklepu, który… nie sprzedaje
Wyobraź sobie:
Zobaczyłeś/aś ciekawą reklamę. Klikasz. Wchodzisz na stronę i… masz ochotę wyjść po 5 sekundach.
Bo strona się ładuje jakby była z 2008 roku. Bo zdjęcie produktu wygląda jak zrobione kalkulatorem. Bo brakuje rozmiarówki. Bo nie wiadomo, ile kosztuje wysyłka.
Brzmi znajomo?
💡 To nie złośliwość klientów.
To niedopasowanie oczekiwań.
Reklama obiecała fajne doświadczenie, a sklep nie dowiózł.
Upewnij się, że:
– strona ładuje się szybko (najlepiej poniżej 3 sek.)
– produkt jest pokazany z różnych stron
– opis mówi, co to za rzecz i dlaczego warto ją kupić
– przycisk „dodaj do koszyka” nie chowa się w kącie
🎯 2. Reklama mówi do nieodpowiednich ludzi
Czasem reklama jest super. Tylko… skierowana jest nie do odpowiednich osób.
Bo jeśli masz butik z szytą w Polsce odzieżą premium, to reklama do „kobiet 18–65 zainteresowanych modą” po prostu nie zadziała.
To jak zaprosić wszystkich na imprezę, na której tylko część ludzi zna muzykę, jaką grasz. I tylko część… ją lubi i jest tu z przyjemnością…
Zamiast tego, pomyśl:
– kim jest Twój klient?
– co go boli?
– co chce poprawić w swoim życiu lub stylu?
– i co Twój produkt może mu dać?
🎯 Zawężenie grupy docelowej nie ogranicza, a zwiększa trafność.
🗣️ 3. Brakuje komunikatu, który mówi: „kup teraz” i nie jest jednocześnie nachalny
„Zobacz kolekcję”, „Zajrzyj do sklepu”, „Dowiedz się więcej” –
to są miłe zwroty, ale one nic nie znaczą.
Klient potrzebuje konkretu.
Bo ma do wyboru: 1000 innych reklam, Netflixa, scrollowanie, zrobienie prania albo po prostu… nic.
💡 Nie musisz krzyczeć „PROMOCJA! KUP TERAZ!”
Ale możesz powiedzieć:
– „Zostały ostatnie sztuki”
– „Darmowa dostawa do piątku”
– „Najczęściej kupowana sukienka tego sezonu”
🔁 4. Brakuje przypomnienia – czyli remarketingu
Ktoś kliknął reklamę, był na stronie… i wyszedł.
To normalne. Tak robi większość ludzi.
Ale jeśli nie przypomnisz się tej osobie w ciągu 1–3 dni — prawdopodobnie znikniesz z jej głowy.
🧠 I tu wchodzi remarketing:
czyli reklama pokazująca się tym, którzy już Cię znają, ale nie dokończyli zakupu.
To często kampania o najlepszym ROAS-ie i najniższym koszcie kliknięcia.
A jednak… wiele sklepów z niego nie korzysta. A to wielka strata.
🧠 Podsumowanie
Nie wystarczy mieć fajny produkt i puszczoną reklamę.
Sprzedaż online to połączenie:
– skutecznej reklamy (do właściwych ludzi),
– dobrze przygotowanej strony sklepu,
– komunikatu, który zachęca do działania,
– oraz przypomnienia się osobom, które prawie kupiły.
I jeszcze jedno: liczy się też marketing samego sklepu.
Jeśli w sklepie nic się nie dzieje – nie ma promocji, nowości, zaangażowania w social media, newsletterów czy budowania relacji z klientami – to reklama nie ma z czym współgrać.
To jak organizować świetne przyjęcie… ale nikt na miejscu nie wita gości, nie ma muzyki ani przekąsek.
Reklama to zaproszenie. To co się dzieje po kliknięciu w nią nie jest już zależne od reklamy.
Jeśli choć jeden z tych elementów nie działa,
to nawet najlepszy produkt… nie będzie miał szansy się obronić.
Masz wrażenie, że wszystko robisz dobrze, a sprzedaży dalej brak?
Spokojnie. Zajrzyjmy do tego razem.
📩 Napisz do mnie na Instagramie: @aleksandra.domaradzka_
📬 Albo wyślij maila: https://aleksandradomaradzka.pl/kontakt/
Porozmawiamy i zobaczymy, co mogę dla Ciebie zrobić.